Ekspertka ds. Marketingu Internetowego – Anna Zalewska z agencji Widoczni

Ekspertka ds. Marketingu Internetowego – Anna Zalewska z agencji Widoczni

Czym jest marketing internetowy? Czy potrafisz wymienić jakąś agencję, która zajmuje się właśnie tą branżą? Przeczytaj wywiad z Anną Zalewską reprezentującą agencję „Widoczni” (ul. Złotowska 41) i zweryfikuj swoje skojarzenia. Zainspiruj się i działaj!

***

Kiedy przed wywiadem zapytałam kilku znajomych o pierwsze skojarzenia związane z marketingiem internetowym, usłyszałam „Allegro”, „sprzedaż w Internecie”, „reklamy na YouTube”. Czym jest marketing internetowy? I ile tak naprawdę wie o nim codzienny użytkownik Internetu?

Tak, jak sama widzisz – niewiele. Jak powiedziałam mojemu teściowi, że pracuję w marketingu internetowym, to z niedowierzaniem zapytał, czy za to w ogóle ktoś płaci. Marketing internetowy to działania, które mają na celu zwiększyć rozpoznawalność marki, dotrzeć do właściwych odbiorców i zwiększyć sprzedaż. O ile w tradycyjnym marketingu był wyraźny podział na marketing i sprzedaż, w internetowym wręcz przeciwnie. Bardzo łatwo wszystko zmierzyć, więc można z powodzeniem analizować, które działania przynoszą efekty. Najpopularniejsze działania w ramach marketingu internetowego to chyba pozycjonowanie, reklamy Google Ads, działania w mediach społecznościowych, e-mail marketing. Mogłabym jeszcze wymieniać, ale myślę, że nakreśliłam mniej więcej, czym jest marketing internetowy.

Jesteś dziś ekspertką w tej branży, budujesz wizerunek agencji „Widoczni”, publikujesz artykuły w czasopismach, prowadzisz szkolenia. A jak to wszystko się zaczęło? Dlaczego zajmujesz się właśnie tym?

Gdy szukałam pierwszej pracy, nie było tak kolorowo jak teraz. Trudno było znaleźć pracę związaną ze studiami – studiowałam filologię rosyjską. Ale tak naprawdę nie zależało mi na tym. Szukałam pracy, w której mogłabym się dużo nauczyć i rozwijać. Tak trafiłam do działu marketingu w sklepie internetowym. Od totalnego zera, bo naprawdę nic nie wiedziałam wtedy o marketingu internetowym. Dotarłam jednak do etapu, kiedy byłam już w stanie sama się uczyć i rozumiałam już większość pojęć. Potem miałam cudowne doświadczenie rozwoju magazynu „Hipoalergiczni”, jako redaktor prowadząca. Byłam tam od początku, od kiedy powstawał i nikt o nim nie słyszał. To była dla mnie ogromna lekcja tego, jak buduje się markę i jednocześnie żywy dowód na to, że wszystko jest możliwe. Potem zaczęłam pracę w agencji „Widoczni”, gdzie dostałam turbo doładowania i z moją podstawową wiedzą z marketingu internetowego realizowałam coraz bardziej ambitne zadania. Tempo było szybkie, ale mi to odpowiadało. Lubię się uczyć i wizja, że jeszcze przede mną długa droga była bardzo motywująca. Tak jest do dziś. Ciągle robię coś nowego, w czym jestem na początku beznadziejna. Nawet zdarza się, że ktoś mi to mówi wprost, ale chyba trudno mnie zniechęcić. Przecież każdy na początku był słaby w tym, w czym dziś jest ekspertem.

Fajnie to podsumowałaś, warto o tym pamiętać. Zastanawiam się jeszcze o czym mówisz na spotkaniach w szkołach? I jak oceniasz ogólną orientację uczniów w marketingu internetowym – ich świadomość i poziom wiedzy?

To było dla mnie zaskoczenie. Byłam przekonana, że pokolenie, które nie zna świata bez Internetu, będzie brylować w tematach związanych z wyszukiwarką, reklamami, mediami społecznościowymi. Ale gdzie tam! I wcale by mnie to nie martwiło, gdyby nie fakt, że wielu z nich nie odróżnia reklamy od bezpłatnego wyniku wyszukiwania. Nie potrafią też ocenić, czy strona jest sztucznie stworzonym contentem do promocji marki, czy rzetelnym źródłem wiedzy. Wpadłam więc na pomysł, żeby trochę ich podszkolić z tego, jak działa wyszukiwarka i jak marki promują swoją treść w Google.

A na co zwracasz uwagę podczas rekrutacji? Jakie cechy powinien mieć idealny kandydat lub kandydatka do działu marketingu w agencji Widoczni?

Doświadczenie i wiedza – w zależności od stanowiska odgrywają różną rolę. Wspólne na pewno jest nastawienie i osobowość. Rekrutacja to nie tylko szukanie pracownika, ale przede wszystkim szukanie nowego członka zespołu, który rozumie na czym praca w zespole polega. Lubię ludzi, którzy mają pozytywne nastawienie do zadań i chce im się działać, nawet jak jest trudno.

Mam wrażenie, że coraz więcej osób chce zajmować się zawodowo mediami społecznościowymi, ale nie mają żadnego doświadczenia. Są na przykład po studiach, pracują na trzy zmiany i myślą o tym czy i jak zmienić swoją ścieżkę zawodową. Co byś im poradziła?  

Staż, pracę, jak najszybsze zanurzenie się w tej branży. Można iść na studia, kursy, jeśli ktoś ma pieniądze i czas. Ale sama po sobie wiem, że najwięcej człowiek uczy się w pracy. Tylko dla wielu osób oznaczałoby to parę kroków w tył, może gorsze warunki finansowe – tak to jest, gdy zaczyna się od początku. Myślę, że jeśli ktoś jest zdeterminowany i naprawdę chce pracować w tej branży, świetnie trafił. Tu nikt nie pyta o dyplom, tylko o umiejętności. Polecam też czytanie blogów branżowych, szczególnie amerykańskich. Nie jestem Specjalistą ds. Mediów Społecznościowych, ale też trzymam rękę na pulsie i uwielbiam np. podcasty Social Media Examinera i kanał Mari Smith na YouTube.

Pytanie może wydawać się banalne, ale… jak osiągnąć sukces zawodowy?

Żebym to ja wiedziała! A tak serio, to każdy ma swoją definicję sukcesu, więc dróg jest tyle i ludzi. Ja w swoim życiu odniosłam dużo małych sukcesów, które dla kogoś z zewnątrz mogą być totalnie banalne. Lubię myśleć, że jakbym cofnęła się w czasie i opowiedziała sobie 17-letniej, co będę robić, jak będę spędzać czas wolny, gdzie będę mieszkać – że będę mieć fajnego męża, koty, jeździć sama samochodem i odwiedzać wymarzone miejsca na świecie… – no myślę, że ta Ania by zemdlała z wrażenia. Ta świadomość to dla mnie sukces. Porównuję się sama ze sobą, widzę, że ciągle jest lepiej i to mi wystarczy do szczęścia. Myślę, że większość osób mogłaby dojść do takiego wniosku, ale to trudne w świecie, w którym ciągle jest coś nowego do kupienia i ciągle wszystkiego jest za mało.

Z tematem każdej pracy wiąże się temat odpoczynku. 5 lat temu przeprowadziłaś o tym wywiad z psycholożką Ewą Woydyłło. Co dzisiaj według Ciebie oznacza dobry odpoczynek? Czy pracując kreatywnie trudniej jest odpocząć? 

Nie, ale trzeba rozpoznać, w jaki sposób najlepiej nam się wypoczywa. Ja odpoczywam wyłącznie w ruchu. W pracy siedzę, więc leżenie na leżaku po pracy to dla mnie kara. Najlepiej odpoczywam na rowerze i na wycieczkach. Trudne warunki, tanie hostele – jakoś mnie to resetuje, bo nic nie przypomina mi mojej codzienności. Niby jestem zmęczona fizycznie, ale mój mózg jest jak nowo narodzony. Mam jednak znajomych, którzy wręcz przeciwnie, muszą leżeć i nic nie robić, żeby totalnie wypocząć. Najważniejsze, to słuchać siebie.

Na koniec odniosę się do Twojej pracy magisterskiej. Czy przekaz reklamowy do kobiet kreuje czy odzwierciedla rzeczywistość? Jakie wartości wmawiane są kobietom przy okazji reklamy proszków, leków czy kosmetyków? Możesz podzielić się wnioskami z badań?

Oho, temat na książkę, ale postaram się w skrócie opowiedzieć. Badałam reklamy, które obiecywały jakąś idealną wizję kobiecości lub męskości. Uderzające było to, że dla kobiety ten ideał to była pachnąca dama, która ma być po prostu piękna, ma się podobać. Albo matka, pani domu, której obiady wszystkim smakują, mąż jest zadowolony, bo po sedesie nie chodzi ani jedna bakteria. Zwróciłam też uwagę na pruderyjność reklam dla kobiet. Nie ma okresu – są „te dni”, nie ma krwi – jest niebieski płyn, nazywany wilgocią. Reklamy ciągle dają nam poczucie, że żyjemy w średniowieczu. Z kolei mężczyzna w reklamach to bohater, szuka przygód, jest twardzielem, który musi sobie radzić w miejskiej dżungli. Mój wniosek był taki, że reklamy nie pokazują kobiet i mężczyzn, tylko nam wmawiają pewne cechy i potrzeby. To jest właśnie ten niezrozumiały gender, wokół którego był ostatnio tyle zamieszania.

***

Anna ZalewskaPasjonatka content marketingu i marketingu internetowego. Chętnie sięga po wszelkie książki – od powieści po wegańskie książki kucharskie. Dzień zaczyna od dobrych biznesowych i psychologicznych podcastów, a kończy na macie z jogą lub z hantlami. W pracy najbardziej ceni kreatywne zadania realizowane z zespołem inspirujących ludzi.