Rodzina i relacje w ujęciu Mateusza Dopieralskiego

Rodzina i relacje w ujęciu Mateusza Dopieralskiego

Gościem tegorocznej edycji Wielkiego Grillowania UAM (9-10.05.18) był m.in zespół Bitamina. Z wokalistą Mateuszem Dopieralskim (pseudonim Vito) rozmawialiśmy o rodzinie, kobiecie i relacjach. Na spotkanie zabrałam ze sobą koleżankę Anię regularnie uczestniczącą w koncertach zespołu. Czy Bitamina przyzwyczaiła się już do wiernej publiczności? Zachęcam do przeczytania wywiadu.

***
W jednym z wywiadów powiedziałeś, że chciałbyś mieć trzy córki i jednego syna. Dlaczego tak?
 
Nie wiem do końca z czego to wynika. Po prostu tak odczuwam. Mam starszą siostrę, która zawsze była i jest dla mnie bardzo ważna. Inspiruje mnie i ma dużo wspólnego z tym co robię dzisiaj. Być może mam nadzieję, że moje dziewczynki byłyby tak ogarnięte jak moja siostra. Chłopców mniej, bo kiedy wspominam siebie, widzę, że było ciężko…
 
Co to znaczy, że Twoja siostra ma dużo wspólnego z tym co robisz dzisiaj?
 
Przybliżała mnie zawsze do literatury, mody, świata artystycznego. W gimnazjum ubierałem się trochę inaczej niż reszta, wyróżniałem
się. Ona mówiła „jest dobrze, zostaw”. Była bardzo stanowcza. Miała też dużo pewności siebie.
 
Czy w gimnazjum byłeś Denverem?
 
(śmiech)
 
Kim był Denver? Opowiesz coś o nim?  
 
Denver był młodziakiem. Powierzchownym. Marzył, żeby być koszykarzem i to jeszcze najlepiej czarnym. To oczywiście ja, ale inny ja. Myślałem wtedy, że wszystko wiem, ale jak to się zwykle okazuje po latach – nic nie wiedziałem. I jak spotkamy się za dziesięć lat to powiem Ci to samo o tym wywiadzie.
 
Ale dzisiaj jesteś Vito. Kim jest Vito?
 
Wydaje mi się, że znam i wyznaję ważne wartości. Mam określone cele. I śpiewam. Bardzo się z tego cieszę.
 
W Waszych utworach jest bardzo dużo ciepła i wartości rodzinnych. Jest Twoje małżeństwo, jest relacja z rodzicami, jest też kawałek poświęcony cioci. Rodzina zawsze była dla Ciebie ważna czy to jest jakaś wartość do której dojrzewałeś?
 
Wyjechaliśmy do Niemiec kiedy miałem 2 lata. Mieszkałem tam z rodzicami i siostrą. W domu zawsze mówiło się po polsku, więc miałem takie doświadczenie innego świata poza domem. Ta rodzinność mnie ukształtowała. Wiem, że to głupio brzmi, ale miałem i mam fantastycznych rodziców.
 
Głupio? To brzmi pięknie.
 
Wiadomo, że nie ma lekko. Każdy człowiek jakiejś patologii rodzinnej musi doświadczyć. Patologii w cudzysłowie oczywiście. Czasami to po prostu kłótnie. Ale myślę, że razem z moją siostrą byliśmy zawsze w centrum uwagi naszych rodziców. I doświadczyliśmy dużo miłości.

Są jakieś cechy, które uważasz za kobiece?
 
W kobietach, które mi imponują – bo tylko o takich teraz pomyślałem – jest jakaś inna pewność siebie, inne podchodzenie do spraw,
patrzenie na wszystko z innej strony. Chociaż tę cechę widzę też często u mężczyzn.
 
Inne patrzenie, czyli jakie?
 
Gdybym to wiedział, to bym książki o tym pisał!
 
Może chodzi o jakąś wrażliwość? W Waszej muzyce jest jej dużo. Pokazujecie się jako wrażliwi, uczuciowi mężczyźni.
 
O właśnie, może kluczem jest nawet nie tyle wrażliwość, ile pokazywanie jej. Można być wrażliwym, ale się tym nie dzielić. A można być wrażliwym i otwartym. I to jest ta para cech, którą bardzo lubię u kobiet. Nie każda kobieta taka jest.
 
Dlaczego trudno jest dzisiaj zbudować trwałą relację?
 
Coraz więcej bodźców, coraz szybszy Internet. Wszystko musi być do wymiany i do wyboru. Śpiewam to na albumie, śpiewam yolo, czyli you only live once. Panuje myślenie, że trzeba zrobić i mieć jak najwięcej, jakość nie jest już ważna. Dla mnie jednak ważne jest, żeby było trwale i owocowało w jakiś sposób. Z przyjaciółmi założyliśmy ten zespół już dawno, a dopiero po latach widać w tym wszystkim owoc i sens. Może po prostu mamy w życiu za dużo opcji do wyboru. I pośpiech.
 
Jak w supermarkecie.
 
No właśnie. Swoją drogą, jak wchodzę do supermarketu, to jak taki stary dziad chodzę i oglądam każdy produkt. Na końcu kupujemy z żoną to co chcieliśmy kupić, ale ja muszę najpierw obejrzeć.
 
W kontekście szybkiego Internetu i wybierania – co myślisz o randkowaniu przez Internet?
 
Mam znajomych, którzy to robili i są w dosyć długich związkach.
 
To też przypomina czasami wybór produktu z supermarketu.
 
Z jednej strony tak, ale z drugiej poszerza zasięg. Jeśli na przykład jesteś jedyną osobą w Poznaniu, która lubi zajmować się pewnym odcieniem zieleni i uwielbiasz go, to Internet pomoże Ci znaleźć drugą taką osobę. W Poznaniu może jej nie być, ale w Teksasie jak najbardziej. W tym przypadku Internet po prostu pomaga. Wszystko zależy od konkretnego social media. Facebook działa inaczej niż Tinder sprowadzony do szybkich spotkań, delikatnie to ujmując. Nie uda się? To nie widzimy się nigdy więcej. Ja bym tak nie mógł.
 
Dlaczego?
 
Wolę bezpośredni kontakt. Znam wielu pisarzy, którzy piszą świetne smsy! Potem nie odezwą się do kobiety ani słowem. Świetny na Facebooku, ale rzeczywistość okazuje się być inna. 
Czy spodziewaliście się, że zdobędziecie popularność? Na koncertach okazujecie publiczności ogromną wdzięczność. Jesteście przygotowani na to, że tej publiczności będzie jeszcze więcej?
 
Nie jesteśmy przygotowani. Za każdym razem jestem w szoku. Zresztą, wystarczy spojrzeć na Anię. Była z nami na mniejszych, a potem większych koncertach. I dla mnie to zawsze ten sam szok. Za każdym razem przeżywam tę wdzięczność. Cieszę się, że mogę to robić.
 
Mam jeszcze jedno pytanie, bardzo nurtuje mnie kwestia z utworu „Dom”. O co chodzi z tą skrobanką?
 
Miałem na myśli słowo „przeskrobać”. Ciocia pyta mnie czy coś przeskrobię, ja mówię, że nie. Chłopacy z zespołu powiedzieli mi po fakcie jakie jest polskie znaczenie i jak to będzie kojarzone. Dopiero wtedy się dowiedziałem. Takich błędów i nieporozumień językowych jest na płycie niestety trochę więcej.
 
Dzięki za rozmowę i wyjaśnienie. Cieszę się, że mogłam zapytać u źródła.
 
Cieszę się więc, że znasz już odpowiedź. Mam nadzieję, że jest satysfakcjonująca.
***

 

Na zdjęciach Mateusz Dopieralski
oraz zespół Bitamina podczas próby,
Fot. Anna Nowak

 

Mateusz Dopieralski (ur. 1988) – wokalista zespołu „Bitamina”. Od dziecka mieszka w Niemczech, gdzie pracuje jako aktor teatralny i filmowy.