Studentka Tereza Haasová obserwuje Poznań

Studentka Tereza Haasová obserwuje Poznań

Tereza Haasová  przyjechała do Poznania w ramach międzynarodowej wymiany studenckiej. Czas studiowania w Poznaniu to dla niej przede wszystkim czas nauki języka polskiego, poznawania miasta i obserwacji. Jakie różnice dostrzega między Polkami a Czeszkami? I dlaczego coraz trudniej buduje nam się relacje?

***

Jesteś już w Poznaniu ponad pół roku. Jak się tu czujesz?

Lubię Poznań od początku mojego pobytu. To piękne miasto. Czuję się tu bardzo dobrze. Wszystko jest blisko, centrum jest historyczne i ma magiczną atmosferę. Jest tu też dużo parków i teatrów, lubię i jedno i drugie! A ludzie? Bardzo mili. Ilekroć potrzebuję pomocy, pytam kogoś nieznajomego. Zawsze ktoś mi pomoże i poświęci swój czas.

Jak długo uczysz się polskiego i jak reagują Twoi przyjaciele? Kiedy zaczynałam uczyć się czeskiego, wśród moich przyjaciół nie wzbudzało to żadnego entuzjazmu.

Uczę się polskiego od chwili przyjechania do Polski, czyli pół roku. Moi przyjaciele z Erasmusa reagują pozytywnie, bo nie umieją mówić po polsku. Kiedy coś potrzebują – pomogę. W Czechach dziwili się dlaczego akurat polski, bo to nie wydaje się trudne. Ale ja myślę, że każdy obcy język, którego się uczysz, ubogaca. Dużo ludzi myśli, że dla Czecha to proste nauczyć się polskiego i że dla Polaka to proste nauczyć się czeskiego. Ale nie jest to takie proste, i ty sama o tym wiesz, Iza. Czasami rzeczywiście jest bardzo zabawnie, bo dużo słów znaczy coś innego w naszych językach…

Nie trzeba daleko szukać. My za chwilę zaczniemy maj, a Wy květen. Lubię te inne znaczenia, mają swój urok. Gdy ubieram spódnicę, to ubieram sukně, plyn to gaz, a kytky wcale nie są na głowie, ale w wazonie – bo to przecież kwiaty. Śmiejecie się czasami z polskiego? Mnie bardzo rozweselają Wasze słowa chodidlo, podpaží i kalhotky.

Tak! Polski jest czasami dla nas śmieszny. Na przykład słowo szukać, które u nas jest przekleństwem. Polacy używają go często. U nas szukać to hledat. Ser też przypomina nam przekleństwo. Zapach kojarzy nam się z zapachat, a to znaczy po prostu śmierdzieć. No i śmieszne jest „na zachodzie“ u nas to znaczy po prostu „w toalecie“. Czasami mówimy, że Polacy mówią po czesku, ale jak małe dzieci.

O nie, to Wy mówicie jak małe dzieci! No bo jak dziadek może być dědečkem, a mama maminką? Jak nie znam jakiegoś słowa po czesku, to wymyślam zdrobnienia i mam nadzieję, że trafię…

To ja mam tak, że kiedy nie znam jakiegoś słowa po polsku, to mówię po czesku, ale zašišlám. Takiego słowa nie macie, a ja nie wiem jak to wyjaśnić. To taka mowa dzieci, które jeszcze nie do końca dobrze mówią.

Zasiślasz polski, to brzmi ciekawie… Co sprawia Ci trudność? Akcenty, końcówki, pisanie?

Trudne są dla mnie chyba akcenty.  Bo ja chcę mówić jak wy, ale powiedziałaś mi, że mam czeski akcent, kiedy mówię po polsku.

To był  wyraz mojego zachwytu nad czeskim, nie chciałam Cię urazić. Bardzo ładnie mówisz po polsku. Myślę też, że Polakom łatwiej jest się nauczyć akcentu czeskiego niż Czechom polskiego.

Nie uraziłaś mnie, oczywiście. Ja myślę, że nasze ř albo ď musi być dla was trudne.

W krótkim filmiku, który udostępniłam na facebooku, powiedziałaś, że polskie dziewczyny są eleganckie i wzniosłe. W Czechach jest inaczej?

Myślę, że jest inaczej. Znam bardzo dużo pięknych, eleganckich i wzniosłych dziewczyn z Czech, ale u polskich dziewczyn widać to bardziej, są zawsze dobrze wystylizowane – jeśli mogę użyć tego słowa. Od A do Z. W Czechach też, ale nie tak licznie jak w Polsce.

Masz na myśli ubiór, makijaż, dodatki i tak dalej?

Tak, dokładnie to mam na myśli. I u polskich dziewczyn nawet gestykulacja jest taka bardziej pełna gracji.

O sobie mówisz, że wyglądasz na młodszą niż jesteś i że ludzie zazwyczaj odejmują Ci lat. To dobrze czy źle? Radość czy powód do kompleksów? Mnie pani w banku chciała niedawno założyć konto przeznaczone dla osób do 18 roku życia.

Wiem jak się czujesz, ale ja to lubię. Czasami nie tylko wyglądam na młodszą, ale też zachowuję się jak dziecko. Myślę, że to dobrze. Każdy może być szczęśliwy, wolny i beztroski jak dziecko. Najważniejsze to czuć się dobrze z samym sobą.

Widzisz jeszcze jakieś różnice między kobietami czeskimi a polskimi?

Tylko taką, ze polskie kobiety, i nie tylko kobiety, chodzą do kościoła i wierzą w Boga. My, Czesi, jesteśmy niewierzący. Oczywiście nie wszyscy, ale w większości. I można powiedzieć że u polskich kobiet bardziej występuje taki typ rodzinny.

To jaki typ występuje w Czechach?

Są chyba bardziej nastawione na karierę.

Jakie powinny być kobiety według Ciebie?

Empatyczne, życzliwe, cierpliwe, odważne, inspirujące, z dobrym sercem i chęcią do szerzenia radości i miłości. Ale czy tylko kobiety? Każdy by mógł. Przynajmniej ja chciałabym taka być jako człowiek. I być szczęśliwym samemu ze sobą – to jest najważniejsze.

Zapytałaś mnie ostatnio czy mam chłopaka albo dziewczynę. Wcześniej chyba nikt nie zadał mi tego pytania z taką swobodą i oczywistością. Często tak pytacie?

Nie, nie, myślę, że mało kto tak w Czechach zapyta. Nie wiem dlaczego tak zapytałam. Przyszło mi to rzeczywiście naturalnie.  Kiedy się nie ma chłopaka, to można mieć dziewczynę – dlaczego nie, prawda?

Homoseksualizm jest w Czechach normalnością?

Spotykam  takie pary, ale nie wiem czy często. Znam też niektórych homoseksualistów i myślę, że u nas to nie problem. Ludzie raczej się nad tym nie zatrzymują, nie dziwią, nie przechodzą i nie mówią, no wiesz „Oh My God, look, the boys and they are holding their hands!”. Nie, tak się nie zachowujemy.

Dlaczego coraz trudniej buduje nam się relacje?

Trudno uogólniać, każdy jest inny. Ale myślę, że teraz to problem nie tylko Polski i nie tylko Czech. Może dlatego, że wszystko robimy w pośpiechu? I te relacje też mają być szybkie, tymczasowe. Prawdziwa relacja potrzebuje czasu i pracy. A ludzie są coraz bardziej leniwi, by pracować nad relacjami. Lepiej je skończyć, zmienić.  

Zaproponujesz rozwiązanie?

Komunikacja, komunikacja, komunikacja. Kiedy kochamy tę drugą osobę, jest dla nas najważniejsza. Kiedy jest problem, to wszystkie starania muszą iść w tę stronę rozwiązania problemu. Myślę, że ważne są też kompromisy. I jeszcze raz komunikacja! 

***

 

na zdjęciu Tereza Haasová , 

udostępniono z prywatnego albumu 

Tereza Haasova (ur.1997) -Studentka języka czeskiego w mediach. Pochodzi z Czech. Miłośniczka tańca, aktorstwa i śpiewu. Obecnie mieszka w Poznaniu i studiuje na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Uczestniczy w międzynarodowej wymianie studenckiej Erasmus.