Studentka Yana Zhadzeika o Białorusi i doświadczeniu życia w Polsce

Studentka Yana Zhadzeika o Białorusi i doświadczeniu życia w Polsce

Yana Zhadzeika pochodzi z Białorusi, ale od kilku lat mieszka w Poznaniu. W wywiadzie opowiedziała o tym co tutaj robi, jak nauczyła się polskiego, czy Poznań jest przyjazny mniejszościom narodowym i jakie cechy pielęgnują w sobie kobiety na Białorusi.

***

Yana, kiedy przyjechałaś do Polski i dlaczego?

W wieku 17 lat. Na Białorusi mamy już w tym wieku maturę. Przyjechałam, żeby rozpocząć studia w Łodzi. To był kurs przygotowawczy dla cudzoziemców. W ciągu roku pogłębiałam swoją wiedzę z języka oraz różnych przedmiotów. Mogłam żyć i poruszać się w zupełnie obcym środowisku. To nie jest łatwe, ale uczy samodzielności i odpowiedzialności. Po kursie przygotowawczym i egzaminach, dostałam się na studia do Poznania i obecnie jestem na IV roku stomatologii.

Dlaczego chciałaś studiować w Poznaniu?

Ciekawe pytanie. Szczerze mówiąc, nie znam do końca odpowiedzi. Przed egzaminem wstępnym na studia miałam napisać ranking miast, w których chciałabym studiować. Poznań znalazł się na pierwszym miejscu. Dlaczego? Nie wiem. Czy byłam wcześniej w tym mieście? Nie. Miałam wewnętrzne poczucie, że to będzie dobry wybór. I teraz absolutnie nie żałuję. Wspaniałe miasto, świetna uczelnia, fajne znajomości!

Uczyłaś się polskiego przed przyjazdem do Polski?

Tak, wszystko zaczęło się od tego, że znalazłam w domu książki w języku polskim. Później pomogła mi Msza Święta w kościele, bo nawet teraz na Białurusi można trafić na liturgię odprawianą po polsku. Byłam ciekawa tego, co ksiądz mówi. Potem przy kościele powstały kursy językowe, chętnie brałam udział w tych spotkaniach. W klasie maturalnej przeniosłam się do szkoły z polskim językiem nauczania. Więc w moim przypadku to był proces stopniowy, długotrwały, ale i skuteczny.

I to bardzo. Mówisz jak rodowita Polka, trudno usłyszeć jakiś obcy akcent. Czy Poznań w Twojej ocenie jest przyjazny mniejszościom narodowym?

Moim zdaniem, to jest kwestia bardzo indywidualna. Każdy człowiek ma odmienne środowisko i znajomości. Kiedyś jeden pan powiedział mojej mamie: „Niech Pani się nie martwi. Tutaj córką na pewno się zaopiekują!” I to prawda! Osobiście muszę przyznać, że patrząc na to ile pomocy, rodzinnego ciepła i życzliwości dostaję od moich znajomych z Poznania, mogę powiedzieć, że miasto jest bardzo przyjazne. Zresztą nie tylko Poznań. Jestem zadowolona i wdzięczna także innym miastom.

Pamiętasz początki? Wysiadasz z autobusu i co myślisz? Jak wyobrażasz sobie życie w Poznaniu?

Pozwolę sobie raczej opowiedzieć o pierwszych wrażeniach z Łodzi. Od razu spotkałam się z życzliwością Polaków. Pamiętam ten moment – wysiadamy z mamą z autobusu, miasto nieznane, była noc. Zamawiamy taksówkę na podany adres akademika. Docieramy do punktu, a to wcale nie wygląda na dom studencki. Dzielnica typowo mieszkaniowa, same bloki i żadnych oznaczeń. Dzwonimy pod podany wcześniej numer kontaktowy, ale nikt nie odpowiada. Skoro noc, to i wszyscy śpią. Taksówkarz szybko zaoferował pomoc i zawiózł nas do najbliższego hotelu. Pomógł w dogadaniu się z recepcją. Następnego ranka udało nam się dostać do dobrego miejsca, a w akademiku spotkałyśmy pana Roberta, który przeprowadził dla nas mini-wycieczkę, dużo wyjaśniał i opowiadał jak poruszać się po Łodzi. Taki był początek. Życzliwy.

Opowiedz nam coś o kobietach na Białorusi.

Kobiety są bardzo ładne, pracowite i gościnne. Starają się aby wszyscy czuli się dobrze w ich otoczeniu. O wszystko dbają, a szczególnie o porządki w domu i ciepło rodzinne. Potrafią zrobić 1000 rzeczy w ciągu dnia. Całkowicie się poświęcają wykonywaniu codziennych obowiązków.

Jaki wpływ na ten ciepły, rodzinny obraz kobiet ma religia?

Z religią na Białorusi jest inaczej niż w Polsce. Dużo jest małżeństw mieszanych, np. ojciec jest prawosławny niepraktykujący, a matka katoliczka. Stan przyszłego małżeństwa bardzo zależy od wychowania. W rodzinach o różnych aspektach religijnych trudniej dbać o spójną edukację dziecka w zakresie wychowania religijnego. Na przykład temat czystości przedmałżeńskiej – mówi się o tym głównie na lekcjach religii. Jak ktoś jest z rodziny, gdzie wiary się nie praktykuje, to ciężko oczekiwać zrozumienia w tym temacie. W niektórych rodzinach współżycie przed ślubem jest jednak potępiane przez rodziców i dlatego młodzi się powstrzymują i decydują najpierw na małżeństwo.

Zauważasz jakieś znaczące różnice między Polkami a Białorusinkami?

Znaczących różnic nie widzę, chociaż Polki podobają mi się swoją otwartością oraz grzecznością wobec osób starszych. Szczęgólnie zachwycam się Polkami, które potrafią być eleganckie w swoim zachowaniu i manierach ubierania się. Lubię, kiedy w kobiecie jest spójność. Cieszę się, że spotykam takich ludzi, dużo rzeczy można się od nich nauczyć.

Co to znaczy być kobietą spójną?

W moim rozumieniu to jest zgodność tego, co mamy wewnątrz z zewnętrznym zachowaniem, sposobem ubierania się. Głównie chodzi mi o kształtowanie w sobie dobrych cech, np. życzliwości, zrozumienia, cierpliwości, dobrego wykonywania obowiązków, etc. Jeżeli to wszystko wyraża  się w naszym zachowaniu, to możemy mówić o spójności. Czyli praca nad sobą przekłada się w czyn. W przypadku gdy dbamy o porządek w pokoju, wyprasowaną spódnicę i odpowiedni plan dnia, to powstaje porządek w umyśle, a zatem także w postępowaniu. A przecież te drobne rzeczy mają ogromny wpływ na nasze życie! Oczywiście, to wymaga odpowiednich działań i determinacji.

Najbardziej inspirująca, wartościowa i przekazująca sensowne treści Białorusinka, to?

Moja mama! Co prawda, w mediach się nie pojawia, ale zawsze ma coś sensownego do powiedzenia. Serdeczna, pracowita i mądra kobieta!

Zostaniesz z nami w Polsce czy po studiach planujesz żyć na Białorusi?

Często się spotykam z tym pytaniem i nie znam jeszcze odpowiedzi. Białoruś dla mnie to kraj, w którym się urodziłam i zostałam wychowana przez rodziców, ale dobrze czuję się też Polsce. Na razie żyję studiami. Ważniejsze jest to, żeby zostać fachowcem w swoim zawodzie i bez względu na miejsce przebywania uczciwie wykonywać swoje obowiązki. Być pożytecznym dla wszystkich, którzy będą korzystać z moich usług.

***

Na zdjęciu Yana Zhadzeika,

udostępniono z prywatnego albumu

Yana ZhadzeikaStudentka stomatologii. Mieszka w Polsce od 4 lat. Lubi poznawać nowych ludzi oraz inne kultury. Uwielbia podróżować i uprawiać sport.